Translate

poniedziałek, 27 lutego 2017

Karnawałowe szaleństwo

Wszystko co dobre szybko się kończy :-)
Raz na czas wszyscy lubimy poszaleć dlatego trochę przekornie( koniec karnawału), ale chce Wam pokazać mój "karnawałowy look".
Nie jest to wprawdzie balowy wygląd, ale ostatecznie ile razy w życiu trafiają nam się wielkie bale ...









Jak to na karnawał przystało błyszczę się cała od butów po sukienkę :-)
Sukienka to "miniówa" z dekoltem w stylu pamiętnej kreacji MM.
No niestety nie miałam kratki z nadmuchem, bo efekt byłby ten sam ;-)

Do tego szpilki z błyszczącymi cekinami- kryształkami, tak śliczne jak i nie wygodne w chodzeniu.

No i urocze pończochy
Sukienka - New Yorker
buty- Deichmann
pończochy- Calzedonia



piątek, 24 lutego 2017

wiosno, wiosno ach to ty...

Robi się coraz cieplej i my nabieramy większej chęci na pokazywanie "ciałka".
Oczywiście to jeszcze nie ten etap, ale ja znalazłam "złoty środek".
Ten " złoty środek" to sukienka, która w myśl tego co powiedział Hubert de Givenchy "podąża za ciałem"
Sukienka jest z dzianiny co powoduje, że doskonale układa się do ciała ale również doskonale je ogrzewa co o tej porze roku jest jeszcze nadal bardzo pożądane.
Sukienkę wypatrzyłam na wyprzedaży i o ile Bereshka nie jest sklepem w którym zwykle się zaopatruje to ta sukienka "zawładnęła" mną od pierwszego wejrzenia. :-)











Jak widać poszalałam, bo kupiłam tez w innym kolorze. :-)
Nie mogłam sobie odmówić. 
                                                      No to jak? Czarna czy szara ?


środa, 22 lutego 2017

Mała czarna na sportowo

Podobno nikt nie wymyślił nic lepszego od "małej czarnej" i chyba faktycznie bo jest ona nieśmiertelna.
Moda się zmienia a mała czarna  jest zawsze na czasie.
Nie wiem jak Wam, ale mnie jak ktoś powie mała czarna kojarzy się z eleganckim strojem na wyjście.
Ja za to chce Wam pokazać mała czarna na co dzień.
Sukienka jest dzianinowa, wiec na zimę się nada bez problemu a i na wczesną wiosnę też.
Jej największą ozdobą to rząd guziczków :-)

 Ja dodałam jeszcze pasek, bo akurat jest na mnie zbyt szeroka w pasie co powodowało spore marszczenia. Pasek skutecznie to maskuje.

Brązowo- beżowe lekko "sportowe" dodatki przełamują zbytnia elegancje czerni.
Jak widać sukienka prezentuje się doskonale nawet po całym dniu pracy. Nie "wyciąga się" i jest bardzo wygodna na "codzienne  bieganie".
                                                    Sukienka- Sinsay

poniedziałek, 20 lutego 2017

Niemożliwe? Możliwe, "siątka" potrafi

Podobno nie ma rzeczy niemożliwych, a ograniczenia są tylko w naszej głowie. Dlatego postanowiłam działać :-)
Tak na poważnie to wymarzyłam sobie sweter, którego nigdzie nie mogłam kupić.
Dwa lata szukałam i na koniec zdesperowana postanowiłam go zrobić sama. Kupiłam włóczkę i (o ironio jak za dawnych lat kiedy nic w sklepach nie było) wydziergałam to co chciałam.
W tym miejscu pozostaje mi podziękować mojej babci, że nauczyła mnie robić na drutach, szydełku i szyć. Jak się okazuje nawet w czasach kiedy podobno wszystko można kopić takie umiejętności też się przydają.






Sweter jest bardzo miły w dotyku i świetnie układa się do ciała.

Jak widać doskonale pasuje do spódnicy jak i spodni.

Robiłam go "na czuja" :-) ale całkiem dobrze wyszedł.
Jedyne co może bym zmieniła to szerokość rękawów przy nadgarstkach.

Ale to już następnym razem ;-)




Podsumowując jestem bardzo zadowolona z efektu no i z tego ze "ogarnęłam swojego lenia" :-) i zabrałam się do roboty.

A Wy co na ten temat sadzicie?
Podoba Wam się takie rozwiązanie?


piątek, 17 lutego 2017

Lata 20-ste, lata 30-ste...

Tak trochę przekornie ten tytuł, bo "sweterkowa" sukienka raczej nie cieszyłaby się wielkim powodzeniem w latach 20-tych, ale krój zdecydowanie przypomina ten okres.
To kolejna moja propozycja na wiosenne czarowanie.
Sukienka jest bardzo wygodna. Góra z delikatnej dzianiny ładnie układa się do ciała i sięga do połowy bioder. Dolna część na zasadzie kontrastu jest bardzo delikatna i zwiewna.
To właśnie ten krój skojarzył mi się z wymienionym w tytule okresem.
Ja odrobinę "podniosłam" ten dół delikatnym paskiem.
Wysokie za kolano buty doskonale prezentują się z całością.





Sukienka - Sinsay
buty - Deichman
płaszcz - Vero moda
torebka - Parfois

poniedziałek, 13 lutego 2017

Zaklinanie wiosny

Ostatni weekend przywrócił mi nadzieje, że wiosna jednak do nas przyjdzie.
Śliczny, słoneczny dzień nakłonił mnie do bardziej wiosennej stylizacji, ale obawiam się, że wystraszyłam tym wiosnę :-)
Mam tylko nadzieje, że Was nie wystraszę ;-)
Oto moja propozycja na cieplejsze dni.





                              dzianinowa "mała czarna"- Sinsay
                              bezrękawnik z czarnego futerka- NN
                              długie, dzianinowe rękawiczki- lokalny butik 
                              wysokie kozaki do połowy kolana- H&M

czwartek, 9 lutego 2017

Kobiecość walczy z mrozami

Jak już pisałam wielokrotnie uwielbiam kobiece stylizacje i chociaż zdarza mi się niejednokrotnie wyglądać jak chłopczyca, chętnie wracam do sukienek, spódniczek.
Zima nie zachęca do tego typu strojów i to jest kolejny powód dlaczego jej nie lubię.
Chętnie wskakujemy w spodnie i swetry, które zapewniają nam wygodę i ciepełko.
Tym razem chcę Wam zaprezentować strój, wygodny, kobiecy a jednocześnie zapewniający ciepło .




Wysokie buty, sięgające połowy kolana doskonale chronią nasze nogi przed mrozami. 
Spódnica z ekologicznej skóry, sięgająca do kolan tez ochrania przed wiatrem. Kobiecości dodaje rozcięcie na lewej nodze ozdobnie zasznurowane. Spódnica jest wymodelowana do ciała z wysokim stanem.
Sweterek jest dość cienki dlatego pod płaszcz założyłam bezrękawnik z czarnego futerka, którego kołnierz wyłożyłam na płaszcz.
                                      płaszcz - Vero moda
                                      bezrękawnik - nn - sklepu już został zamkniety
                                      sweterek -  podobna sytuacja
                                       spódnica - Mohito
                                       buty - H&M